Wyjść na chwilę ze szkolnej ławki i wcielić się w detektywa tropiącego historie sprzed lat? Czemu nie. A zatrzymać się na chwilę i pomyśleć, co jest ważne i najważniejsze w naszym życiu? O, takich refleksji chyba nigdy dosyć! Więc wsiadajmy do autokaru i ruszajmy na wycieczkę!

24 marca 2017 roku uczniowie klas piątych uczestniczyli w ciekawej wycieczce do Bełchatowa. Najpierw obejrzeliśmy przedstawienie teatralne „Tacy jak my” przygotowane przez Teatr „Artenes” z Wrocławia. Bohater sztuki- Mirek, dla którego gry komputerowe agresja i nietolerancja stają się ucieczką od samego siebie, włamuje się do szkolnego serwera, aby wykraść test. Przy okazji staje się sprawcą groźnego pożaru, w wyniku którego inny chłopiec staje się niepełnosprawny. Tak nasz bohater znalazł się w punkcie zwrotnym swojego życia. Przenosi się w czasie, nawiązuje bliskie relacje z innymi, doświadcza problemów, którymi dotąd gardził. Wreszcie dostaje niepowtarzalną szansę naprawienia swych błędów i staje się zupełnie innym człowiekiem. Spektakl inspirowany znanymi utworami , jak „Bracia Lwie Serce”, „Ten obcy”, „Oskar i pani Róża” jest doskonałym materiałem do przemyśleń, skłania do przewartościowania niejednego młodego życia, które dotąd zmierzało w niewłaściwym kierunku.
Następnie grupa udała się do Muzeum Regionalnego, gdzie wysłuchaliśmy interesujących opowieści o mieszkańcach dworku, historii naszego regionu i tradycjach niepodległościowych naszego kraju. Mieliśmy też okazję zetknięcia się z najlepszymi dziełami współczesnej, światowej grafiki artystycznej, ponieważ trafiliśmy na wystawę pokonkursową Międzynarodowego Biennale Grafiki w Łodzi. Taka okazja nie trafia się często...
Ale to jeszcze nie wszystkie atrakcje, jakie czekały na nas w muzeum. Na deser niejako była świetna zabawa- gra w muzealnych detektywów. Któż z nas nie lubi tropić zagadkowych wątków? Poruszać się po zakamarkach muzealnych bez przewodnika... Z lupą w ręku na dodatek, bo inaczej nie dało się odczytać podpisów na fotografiach przedstawiających dawnych mieszkańców dworu. Czy można się dziwić, że wielu detektywów urzekła piękna historia Stefana i Nelly Hellwigów? On- ochotnik walczący w obronie ojczyzny w 1920 roku i ona- jego świeżo poślubiona żona, która wyrusza za mężem na front, aby zostać sanitariuszką. Stefan ginie w okolicach Hrubieszowa, a Nelly odszukuje ciało męża, przywozi do Warszawy i popełnia samobójstwo. Ich ciała sprowadzono do Bełchatowa i pochowano we wspólnej mogile w parku, w pobliżu dworu.
Wracając do autokaru, przechodziliśmy przez park i zatrzymaliśmy się na chwilę przy grobie tej niezwykłej pary.